W PRACY KAZALI MI „DOKRĘCIĆ” KLIENTOWI PRAWDĘ. NIE WIEM, CZY ODMÓWIŁAM JAKO JEDYNA ROZSĄDNA OSOBA, CZY JAKO PROBLEM
To, co wydarzyło się w jednym, zwyczajnym biurze, wywołało burzę w mojej głowie. Miałam „tylko nie wspominać” o niuansie ważnym dla klienta. Moje ręce autentycznie zadrżały.