Poniedziałek · 27 lipca 2026 · Imieniny: Natalii, Aurelego Pogoda: 14°C Napisz do redakcji → Kontakt
sekrety.online · Rodzina
GłównaRodzina › TEŚCIOWA KUPIŁA MOJEMU SYNOWI TELEFON BEZ PYTANIA, A POTEM OBRAZIŁA SIĘ,…
⚠ Tekst może poruszać trudny temat. Nie czytaj, jeśli to dla Ciebie za trudne.
Rodzina Czwartek, 18 czerwca 2026 · 5 min. czytania

TEŚCIOWA KUPIŁA MOJEMU SYNOWI TELEFON BEZ PYTANIA, A POTEM OBRAZIŁA SIĘ, ŻE GO ZABRAŁAM

Mam 36 lat i od kilku tygodni czuję, że ktoś obcy wchodzi nam w rodzicielstwo z butami. Moja teściowa postanowiła zrobić z siebie dobrodziejkę, a ja zostałam w oczach rodziny tą, która psuje dziecku radość.

?
List od: Czytelniczki
list do redakcji
💬 Skomentuj
TEŚCIOWA KUPIŁA MOJEMU SYNOWI TELEFON BEZ PYTANIA, A POTEM OBRAZIŁA SIĘ, ŻE GO ZABRAŁAM
Zdjęcie ilustracyjne · redakcja

Mam ochotę krzyczeć, ale i tak nikt nie słucha. Widzę miny rodziny, to ona znowu robi aferę. Tylko że nikt nie pyta, co czuję, kiedy teściowa wprasza się w życie mojego syna. Ma 8 lat. Telefony, tablety, media – jasne, każdy dzieciak chce. Ale ja i mąż ustaliliśmy, że jeszcze na to za wcześnie. Że ten czas ma być prostszy, bez niepotrzebnych napięć. Żadnych urządzeń w pokoju.

Ale teściowa uznała, że wie lepiej. Wpadła do nas tydzień temu z dużą reklamówką. Syn śmieje się, rozpakowuje, zanim zdążyłam zareagować. Nowiutki smartfon. Migoczący, śliczny, z jakąś kolorową obudową. Mój syn miał łzy w oczach ze szczęścia. A ja…

W jednej sekundzie tętno skoczyło mi do dwustu. Palce mi się spociły. Czułam się zdradzona. Jakby ktoś mnie rozebrał przy wszystkich. Zamarłam, serce zawiązało się w supeł, bo dla całej rodziny – właśnie zostałam wrogiem dnia.

Wieczorem powiedziałam synowi, że telefon na razie zostaje u nas. Że mama i tata muszą zdecydować, kiedy to jest dobry moment. Mąż poparł. Syn trochę płakał, był rozżalony, ale – wiem to – ważniejsze jest długofalowe dobro niż jeden prezent. Tylko…

Teściowa zadzwoniła do mnie następnego dnia. I się zaczęło. "Nie rozumiem was. Czego wy chcecie mu żałować? Wszystkie dzieci już mają, a on będzie ten gorszy? Chciałam zrobić dobrze, wy zawsze musicie coś popsuć. To nie pierwszy raz. Jak zwykle decyzja bez pytania". W jej głosie wyrzut, złość, nawet plotki do rodziny pododawała: "Odebrała mu, bo jest zazdrosna".

Drżę już na sam dźwięk jej SMS-ów. Nie wiem, jak rozmawiać. Co coś powiem – jestem ta niedobra, przesadzam, zamęczam dziecko swoimi zasadami. Kiedyś przełknęłabym, teraz nie potrafię. Mój brzuch boli, ręce mi się trzęsą. Czy to naprawdę ja psuję rodzinę?

ROZCZAROWANA MAMA, 36


REDAKCJA ODPOWIADA:

Jesteś matką i masz prawo wyznaczać granice. Nie, nie jesteś złą osobą – choć czasem cała rodzina próbuje cię tak postawić. Telefon to nie lizak – to wejście w świat, na który on może być jeszcze zwyczajnie za mały.

W takich chwilach pokutuje przesąd, że "babcia wie najlepiej". Ale to ty zostajesz z wieczornymi płaczami, godzisz się z buntem i z jego rozczarowaniem. Teściowa już zrobiła swoje – "uszczęśliwiła" – a potem schowała ręce. Ty zbierasz odłamki.

Nie każdemu łatwo przyznać, że chęć sprawienia radości to często skryta potrzeba bycia tą kochaną, tą niezastąpioną. Dzieciństwo wnuka staje się areną dla cudzych potrzeb. To nie fair. Zamrożony żołądek, uciekające ciśnienie, ten wewnętrzny chaos, gdy jesteś osamotniona w decyzji, a rodzina milczy – wiem, jak to boli.

"W jednej sekundzie tętno skoczyło mi do dwustu. Czułam się zdradzona. Jakby ktoś mnie rozebrał przy wszystkich."

Dużo w tym strachu przed konfliktem, przed stanięciem do otwartej rozmowy. Babcie potrafią być mocne, potrafią zdominować. Ty nie musisz. Tylko czasem właśnie wtedy najmocniej czujesz się jak mała dziewczynka, która znowu zrobiła źle.

💡 Jeszcze długo będą cię przekonywać, że jesteś przewrażliwiona. Ale dzieci najlepiej pamiętają to, po której stronie stoisz, kiedy trzeba ich chronić.
Głosowanie czytelników
Co byś zrobił/a na miejscu mamy, gdy teściowa kupuje twojemu dziecku telefon bez pytania?
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Jak odbierasz tę historię?

Komentarze · 0

?

Bez wyzwisk i danych osobowych. Komentarze naruszające zasady usuwamy.

Bądź pierwszą osobą, która napisze komentarz.

● Napisz do nas

Masz podobną historię?
Napisz. Przeczytamy każdy list.

Anonimowo. Za darmo. Bez oceniania. Publikujemy około 30% listów — zawsze za zgodą autorki i z pełną anonimizacją szczegółów. Odpowiadamy na wszystkie w 48 godzin.

W tym tygodniu
80
listów wpłynęło
1
opublikowaliśmy